Zdjęcia wędlin do katalogu — Rolpek, zakład mięsny spod Tarnowa, od 2020 roku
Zdjęcia wędlin do katalogu: od 2020 roku fotografuję wyroby Rolpek, zakładu przetwórstwa mięsnego ze Zbylitowskiej Góry koło Tarnowa. Katalog liczy ponad pięćdziesiąt pozycji w siedmiu kategoriach, od wyrobów grillowych po mięso wołowe, a nowe partie dochodzą dwa razy w roku w tej samej konwencji światła i kadru.
| Klient | Rolpek — Zakład Przetwórstwa Mięsnego |
|---|---|
| Branża | Producent żywności |
| Lokalizacja | Zbylitowska Góra k. Tarnowa |
| Data realizacji | 2020-02-25 |
Katalog produktowy zakładu przetwórstwa mięsnego, budowany sesja po sesji od 2020 roku. Nowe partie wchodzą do oferty dwa razy w roku — i muszą wyglądać dokładnie tak jak wyroby sfotografowane pięć lat wcześniej.
Wyzwanie
Wędlina jest materiałem nietrwałym w kadrze. Przekrój szynki ciemnieje, parówka traci połysk, plaster zaczyna się zwijać — licznik idzie od momentu rozpakowania. To jednak nie jest największy problem. Największym jest ciągłość: katalog rośnie latami, a zdjęcie kiełbasy dołożonej w tym roku ląduje na stronie obok pozycji fotografowanej pięć lat wcześniej. Różnica półtora stopnia w temperaturze barwowej albo dwóch centymetrów w wysokości kamery jest niewidoczna na pojedynczym zdjęciu i rzuca się w oczy natychmiast, gdy produkty stoją w jednym rzędzie.
Rozwiązanie
Konwencja spisana przy pierwszej sesji i odtwarzana przy każdej kolejnej: ten sam biały talerz, ta sama wysokość i kąt kamery, zapisane ustawienie światła, wzorzec bieli kontrolowany na każdym stanowisku. Dodatki — pomidor, bazylia, ogórek, cytryna, czosnek — dobierane według stałego klucza do typu wyrobu, nie do nastroju danego dnia. Sesje planowane pod harmonogram produkcji: towar jedzie prosto z zakładu i jest fotografowany tego samego dnia, w kolejności od wyrobów najszybciej tracących wygląd. Wyroby paczkowane fotografowane razem z opakowaniem, bo w katalogu pracuje rozpoznawalność marki, nie sam plaster.
Efekt
Ponad pięćdziesiąt pozycji w siedmiu kategoriach — od wyrobów grillowych po mięso wołowe — w jednej, niezmiennej konwencji. Katalog na stronie klienta opiera się w całości na tych zdjęciach. Współpraca trwa: kolejne partie dochodzą dwa razy w roku i wchodzą do istniejącej serii bez widocznego szwu.
Najczęstsze pytania o taką sesję
Jak fotografować wędliny, żeby dobrze wyglądały w katalogu?
Szybko i w ustalonej kolejności. Towar przyjeżdża prosto z zakładu i fotografuję go tego samego dnia, zaczynając od wyrobów, które najszybciej tracą wygląd, bo przekrój szynki ciemnieje, a plaster zaczyna się zwijać.
Czy nowe produkty dołożone po latach będą pasowały do starych zdjęć w katalogu?
Tak, jeśli konwencja jest spisana. Przy Rolpek od pierwszej sesji obowiązuje ten sam biały talerz, ta sama wysokość i kąt kamery, zapisane ustawienie światła i stały klucz dodatków do typu wyrobu. Nowe partie wchodzą do serii bez widocznego szwu.
Czy wyroby paczkowane fotografujesz w opakowaniu?
Tak, razem z opakowaniem, bo w katalogu pracuje rozpoznawalność marki, a nie sam plaster.